TSz / PAP
Klienci jednego z centrów handlowych w Montrealu mieli do czynienia z niecodziennym widokiem – w minioną środę ponad sto mam karmiło piersią swoje dzieci. Półgodzinne karmienie było formą protestu.
Kilkanaście dni wcześniej, w tym samym centrum handlowym – jak relacjonowały kanadyjskie media – pracownik jednego ze sklepów z odzieżą dla dzieci poprosił właśnie karmiącą swoje dziecko panią Smith, by opuściła sklep. Pani Smith opowiedziała całą historię na swoim blogu – relacjonował dziennik "La Presse", po czym inna mama, aktywnie działająca na rzecz umożliwiania mamom karmienia dzieci piersią w miejscach publicznych, zorganizowała na Facebooku grupę protestu. Na jej zaproszenie do publicznej demonstracji odpowiedziało ponad 160 pań.
Co prawda właściciele sklepu, w którym pracował nadgorliwy sprzedawca, przeprosili panią Smith, a przeprosiny zostały przyjęte, ale w minioną środę i tak się odbyło zbiorowe "allait-in". Krzesła dla ponad stu pań zostały dostarczone przez dyrekcję centrum handlowego.
Jak wyjaśniała, cytowana przez "La Presse", dyrektor centrum handlowego w Montrealu, mamy-klientki mogą korzystać ze specjalnych pokoi do karmienia. Jednak jeśli zdarzy się tak, że muszą, czy chcą nakarmić dziecko w miejscu bardziej publicznym, nie powinno być żadnych problemów.
Continue Reading »
